Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dekoracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dekoracje. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 marca 2017

Domek dla lalek


Powyżej jeszcze bez łazienki, poniżej już jest.
Lepszych zdjęć niestety nie zachowałam, może jeszcze dołączę.


piątek, 28 sierpnia 2015

Domek dla dzieci

Dobra, przyznaję się, w wakacje NIC nie uszyłam ;-) a to dlatego,
że jak to mi się często zdarza, na wakacje zabrałam maszynę do szycia, ale kabla to już nie  ;-)


O ogrodowym domku pisałam już tutaj.
Niestety moje plany urządzenia jego wnętrza muszą na razie pozostać niezrealizowane.
Chłopcy oprotestowali już samo zawieszenie firanek i proporczyków,
bo "to nie jest tylko dziewczyński domek!" ;-)



Mogłam tylko wstawić trzy odmalowane mebelki i rozłożyć nie używany już dywanik,
na którym dzieci siadają tu sobie teraz po turecku do zabawy na podłodze.
Może to i lepiej, dzięki temu mają więcej miejsca na np. spanie tu na materacach w śpiworach ;-)
Chciałabym dodać jeszcze kilka haczyków i półeczek, no to, to już chyba będzie mi wolno ;-)


Jednak tak całkiem bez maszyny do szycia wprost nie da się żyć,
więc z braku laku uruchomiłam moją zdobyczną maszynę Łucznik.
Okazało się, że szyje świetnie, brak w niej tylko górnego naprężacza nici,
czemu zaradziłam pożyczając go z maszyny do której zapomniałam kabla ;-)
A co użytkowego na niej zszywałam to już następnym razem.


Jednym z niewielu plusów kończących się wakacji będzie powrót od niemożliwie żłówiego
do normalnego internetu i nadrabianie zaległości na Waszych blogach :-)

środa, 17 grudnia 2014

Domek z piernika ver. 2.0

W tym roku również piekłam domki z piernika :-)


Pięć małych domków to wzór podstawowy z ubiegłego roku
oraz nowość - trzy duże domki, czyli małe powiększone 1.5 raza.
Nie zjem ich wszystkich sama! ;-) Prawie wszystkie rozdam.




Duże domki mają wycięte okna i drzwi, a niektóre także dachy.
W wycięte okna można włożyć landrynkę i wypiecze się piękna szyba :-)




Małe domki okna mają lukrowane, a nie wycinane.




Duży domek w porównaniu do domku małego.



Tak wyglądał produkcja domków:
Mały domek w całości mieści się na jednej blasze,
tutaj przed włożeniem do piekarnika i zaraz po upieczeniu.


Zaraz po upieczeniu, kiedy domek nie jest już gorący, ale jeszcze ciepły i miękki,
najlepiej złączyć wszystkie elementy i ewentualnie poszerzyć, dociąć zakładki.



Do lukrowania wszystkie elementy domków rozkładałam spowrotem na płasko.
Jest wiele przepisów na ciasto na pierniczki, ale naprawdę warto skorzystać
z cudownego Przepisu sąsiadki Kasi od Karoliny z bloga Dwa Talenty.
Jest tam również przepis na lukier królewski idealny do zdobienia.


Ja użyłam kupnej przyprawy, ale pełnowartościowej, sprawdziłam skład.
Ciasto wyrobiłam z podwójnej porcji, to była okazja do ćwiczenia krzepy ;-)
Schowałam do lodówki i wyciągałam na raty, ile akurat potrzebowałam.


Domki z piernika jest naprawdę łatwo upiec, połączyć na ciepło i ozdobić.
A jaka radość dla dzieci, szczególnie te z szybami i otwartymi drzwiami, szał ;-)
Nawet gdy jakiś element się ułamie nie trzeba się denerwować, zawsze można
go zjeść ;-) albo solidnie polukrować i to wystarczy do przmocowania.


Dla chętnych do pobrania wykroje na domek,
mały, średni - 1.25 małego oraz duży 1.5 małego
przygotowane do wydruku na kartkach A4.


W przyszłym roku ograniczę się raczej na średniej wersji domku.


Powodzenia! :-)


piątek, 5 grudnia 2014

Wigilijne siankowniki

W tym roku zamiast świątecznymi kartkami z życzeniami
zamierzam obdarowywać siankownikami :-)


Nie wiem jak to nazwać, może gdzieś już ma nazwę, dla mnie jest siankownikiem.
Mam na myśli ozdobną kieszeń na symboliczne sianko pod obrus wigilijnego stołu.
Na początku eksperymentowałam trochę z formą i powstało kilka wariacji.

     


A ostatecznie najwięcej siankowników uszyłam w takiej formie:


Nieodzowny element wigilijnego stołu, jestem przygotowana :-)


Sianko pięknie pachnie, jak właśnie sianko pachnąć powinno,
pochodzi z naszej łąki, suszone było na majowym słońcu :-)


Nie mogę uwierzyć, że do Świąt już tak blisko.
W następnym poście pokażę co niezbyt świątecznego przygotowałam na Mikołajki ;-)

piątek, 21 listopada 2014

Kalendarz adwentowy


Drugim wzorem, który zaprojektowałam i wydrukowałam w Cotton Bee
jest projekt na kalendarz adwentowy w formie kieszonek na słodycze.
Druk dopasowany na ćwiartkę gabardyny o wymiarach 48 x 48 cm.


Rozcięłam go wzdłuż poziomych białych pasków, jak pierwsza linia przerywana,
obrębiłam wszystkie krawędzie i przeszyłam górną krawędź każdego paska.
Potem naszyłam paski w wierszach na biały materiał np. Lenda z IKEA
i przeszyłam wzdłuż białych linii w pionie, aby rozdzielić kieszonki.
U góry zrobiłam tunelik na listewkę z tasiemką do zawieszania i gotowe.
Teraz tylko czekać do 1 grudnia i napełnić kieszenie słodyczami :-)


Drugim pomysłem na kalendarz adwentowy z tego materiału jest
rozcięcie go w paski i zszycie w jeden długi pas do powieszenie np. nad łóżkiem.

czwartek, 20 listopada 2014

Świąteczna girlanda


Nadeszła wiekopomna chwila ;-) w której i ja zaprojektowałam
swój własny wzór na materiale drukowanym w Cotton Bee :-)


Wzór pomyślałam jako gotowy wykrój do uszycia świątecznej girlandy.
Z jednego metra materiału o szerokości 147 cm można uszyć dwie dwustronne girlandy,
które po jednej stronie mają napis "Wesołych Świąt", a po drugiej "Merry Christmas".
Po sprawdzeniu wzór udostępniłam w Cotton Bee, gdyby ktoś miał ochotę uszyć :-)


Ta sama girlanda, z przodu i z tyłu.
Litery i śnieżynki stylizowane są na haft krzyżykowy,
a całością starałam się nawiązać do stylistyki skandynawskiej.


Zamówiłam dla siebie jeden metr i uszyłam z niego dwie dwustronne girlandy.
(Chociaż można też uszyć cztery jednostronne girlandy, podszywając innym materiałem)
Jedną w formie rozłączonej, jak powyżej, zatrzymam w domu,
drugą złączoną w jedno zamierzam podarować do szkoły,
aby świątecznie ozdobiła klasę mojego synka :-)


Szyło się bardzo prosto, jak widać na projekcie zostawiłam miejsca, gdzie należy rozciąć materiał.
Z zapasem na szew i na obrębienie. Swoje egzemplarze zamówiłam chyba na popelinie,
ale jest też do wyboru pięć innych materiałów, gabardyna jest chyba najlepsza.


Następnie "Merry" złożyłam prawą stroną z "Wesołych", a "Święta" z "Christmas " ;-)


Zszyłam dłuższe boki trójkątów, obrębiłam krańce i przewróciłam górą na prawą stronę.
Zaszyłam górę, którą wcześniej dla ułatwienia zaprasowałam, i gotowe :-)
Teraz mój projekt czeka w szufladzie na świąteczny czas :-)