niedziela, 23 lutego 2014

Poduszki z koronką filetową


Dziś nie używa się już tak wielkich poszewek o wymiarze 100 x 80 cm,
wypełnianych ogromnymi, zazwyczaj różowymi, poduchami pełnymi pierza.
Kiedy jednak dwie takie wpadły w moje ręce postanowiłam je zachować
ze względu na naprawdę piękny przykład wyszywanej koronki filetowej
jednocześnie nieco je uwspółcześniając przez skrócenie do 50 cm.


Ozdobią teraz zagłówki równie co one wiekowych łóżek w wiejskiej chatce.
Razem z fioletowymi narzutami stworzą naprawdę sielski komplet.

poniedziałek, 17 lutego 2014

Fioletowe z ornamentami


Dwie identyczne narzuty o wymiarach 105 x 205 cm
uszyłam na jednoosobowe łóżka chłopaków w chatce na wsi.
Białe mankiety otaczają białą górę połączoną z dołem
z fioletowego materiału w ornamenty i napisy,
na łączeniu bawełniana koronka.




Latem zrobię im zdjęcia w miejscu docelowym,
sama chciałabym je już tam widzieć :-)

piątek, 14 lutego 2014

Walentynki


Z okazji Walentynek zrobiłam kilka kartek oraz uszyłam lniane serce z koronką.
Serce wypchałam ścinkami kocyków polarowych po uszytych narzutach.
To taki recykling szufladowy, nie ma rzeczy niepotrzebnych ;-)

A sama taki oto dziś prezent dostałam :-D
Może dziwny na taką okazję, ale mój upragniony


To historia koszykarstwa i instruktaż plecenia w jednym.
Bardzo fajna pozycja, przystępna, taka dla początkujących, jak ja.
Uplotłam już kiedyś koszyczek, korzystając z porad o wiklinie papierowej,
ale to nie to samo, już nie mogę się doczekać plecenia z prawdziwej wikliny.
Dla każdego opisanego koszyka jest zamieszczony szczegółowy instruktaż,
wiele zdjęć krok po krotu, a także, co ważne, spis potrzebnych materiałów:
dokładne ilość, rodzaj, długość i grubość prętów potrzebnych do pracy.
Teraz czytam z radością i zastanawiam się, gdzie tu wiklinę zakupić?
Na pierwsze próby chyba po prostu wycharapcę gdzieś w polu ;-)

wtorek, 11 lutego 2014

Jamnik


Kosmetyczka-jamnik zmieści naprawdę wszystko co niezbędne:
drobiazgi, najdłuższy grzebień, a nawet szampon na większy wyjazd.

Kosmetyczka powstała z uwolnionych resztek po torebkach, sukniach i spódnicach.
Dodałam jej długie ramię, łatwe do założenia na nadgarstek, jak w kopertówkach.
Z innych resztek powstała cała masa podróżnych woreczków, łapek do kuchni itp.
Oj, jak miło gdy w szufladzie ubywa tkanin, gdy materiały już nie zalegają,
a znajdują przeznaczenia i zaczynają służyć - to wiosenne porządki ;-)

niedziela, 9 lutego 2014

Sukienki niebowe


Sukienki te uszyłam już z myślą o cieplejszych porach roku.
Pierwsza z nich to wielka metamorfoza starej sukienki z lumpka,
ani nie była mojego rozmiaru, miała fatalne proporocje i odcięcie w pasie,
ale urzekł mnie piękny kolor, dobry materiał i delikatne zdobienia.


Druga to też przeróbka ... zasłony ;-)
Zasłonę skróciłam, odcięłam niektóre uszy, inne zszyłam w ramiążka,
a z tyłu dałam tylko jeden skośny szew na górze zakończony zamkiem.
Mogłam dać jej może trochę mniej marszczenia pod biustem i z tyłu,
ale i tak zostało z niej tyle materiału, że na drugą spódnicę prawie wystarczy.


Przez swój błękit kojarzą mi się z wakacjami na wsi,
a tymczasem dopiero śniegi stopniały, a i może jeszcze wrócą.


piątek, 7 lutego 2014

Biała narzuta łączona



Biała narzuta na jednoosobowe łóżko o wymiarze 105 x 210 cm
powstała z resztek po małej i większej narzucie, z pięknej grubej bawełny,
której było jednak za mało na całość, więc oba krańce wykończyłam
białą tkaniną Lenda z Ikea oraz bawełnianą koronką.


Chciałabym jeszcze kiedyś znaleźć tak grubą i mięsistą bawełnę, jest piękna.
Zauważyłam, że wszystkie narzuty, które uszyłam z patchworkowych kwadratów
rozdałam innym, a sobie zostawiłam tylko niektóre, te z jednolitych materiałów.
Ta biała też na pewno zostanie ze mną, jest taka prosta i elegancka.

sobota, 1 lutego 2014

Bzowa narzuta


Chociaż z hortensją, to przez kolory bzowa,
duża narzuta patchworkowa 150 x 200 cm,
tradycyjnie zapakowana w poszewką na poduszkę,
poczeka na letni ślub, będzie osobistym dodatkiem do prezentu.



W tym projekcie ostatecznie zużyłam zapas materiału w hortensje,
który występował już w kilku moich narzutach i poduszkach.


W szufladzie wciąż duży skład gotowych skrojonych kwadratów,
powoli "zszyją się" w komplety, bo ślubnych okazji będzie teraz wiele :-)
ale mnie bardziej już ciągną narzuty jednolite, chociaż nadal łączone o takie.
Dwie mam już rozpoczęte, ale teraz na jednoosobowe łóżka do letniej chatki.