W tym roku również piekłam domki z piernika :-)
Pięć małych domków to wzór podstawowy z ubiegłego roku
oraz nowość - trzy duże domki, czyli małe powiększone 1.5 raza.
Nie zjem ich wszystkich sama! ;-) Prawie wszystkie rozdam.
Duże domki mają wycięte okna i drzwi, a niektóre także dachy.
W wycięte okna można włożyć landrynkę i wypiecze się piękna szyba :-)
Małe domki okna mają lukrowane, a nie wycinane.
Duży domek w porównaniu do domku małego.
Tak wyglądał produkcja domków:
Mały domek w całości mieści się na jednej blasze,
tutaj przed włożeniem do piekarnika i zaraz po upieczeniu.
Zaraz po upieczeniu, kiedy domek nie jest już gorący, ale jeszcze ciepły i miękki,
najlepiej złączyć wszystkie elementy i ewentualnie poszerzyć, dociąć zakładki.
Do lukrowania wszystkie elementy domków rozkładałam spowrotem na płasko.
Jest wiele przepisów na ciasto na pierniczki, ale naprawdę warto skorzystać
Ja użyłam kupnej przyprawy, ale pełnowartościowej, sprawdziłam skład.
Ciasto wyrobiłam z podwójnej porcji, to była okazja do ćwiczenia krzepy ;-)
Schowałam do lodówki i wyciągałam na raty, ile akurat potrzebowałam.
Domki z piernika jest naprawdę łatwo upiec, połączyć na ciepło i ozdobić.
A jaka radość dla dzieci, szczególnie te z szybami i otwartymi drzwiami, szał ;-)
Nawet gdy jakiś element się ułamie nie trzeba się denerwować, zawsze można
go zjeść ;-) albo solidnie polukrować i to wystarczy do przmocowania.
Dla chętnych do pobrania wykroje na domek,
mały, średni - 1.25 małego oraz duży 1.5 małego
przygotowane do wydruku na kartkach A4.
W przyszłym roku ograniczę się raczej na średniej wersji domku.
Powodzenia! :-)