piątek, 8 marca 2013

Okrągłe siedzisko


Poduszka o wysokości 10 cm i średnicy ok. 33 cm działa jako siedzisko podłogowe,
a w sezonie mam nadzieję balkonowe. 
To totalny recykling odpadów.





A powstała tak: zwinęłam w rulon ok. 6 m pasków gąbki o szerokości 1 cm i wysokości 10 cm,
które pozostały mi po przycięciu materaca z pianki i zaszyłam je w poszewce z nogawek dżinsowych dzwonów.



Piękna poduszka w wiejskie scenki rodzajowe widoczna na pierwszym zdjęciu to moja zdobycz z second-handu.
To francuski styl z XVIIIw. zwany tolie de Jouy. Scenki występują w kolorach niebieskim, jak poszewka poniżej lub czerwonym.
Dwa kupony tkaniny z czerwonymi scenkami rodzajowymi czekają jeszcze na swoje przeznaczenie, tak ciężko się zdecydować :-)


czwartek, 7 marca 2013

Narodzinowe gratulacje


Tegoroczną serię narodzin otwiera chłopczyk :-)
Następna będzie dziewczyna, potem znów chłopczyk, a potem ... i jeszcze potem ...? :-)
A niby mamy niż demograficzny ;-)

piątek, 1 marca 2013

DIY: Papier czerpany

W związku z dużą ilością starych dokumentów i brakiem niszczarki unicestwiłam je przemianą w papier czerpany.


Eksperymentowałam z grubością papieru, jedne arkusze są grubsze, inne cieńsze.



Jak wyprodukować swój własny papier czerpany możecie zobaczyć na tym filmiku.
W tym linku bardzo ciekawy jest pomysł z przekształceniem drucianego wieszaka w sito, rewelacja,
ale wolałam uzyskać cieńszy papier, więc swoją produkcję zmodyfikowałam korzystając tez z innych porad i wyglądała ona tak:



Papier rwiemy, tniemy lub przepuszczamy przez niszczarkę, następnie zalewamy wodą i zostawiamy na przynajmniej kilka godzin, może być nawet dzień, aby dobrze zmiękł. Miękką masę możemy dodatkowo zmiksować blenderem lub rozerwać palcami na większe kawałki. Nadmiar wody odsączamy na sicie lub durszlaku. Można też dodać klej, barwnik np. wywar z herbaty, zaparzoną kawę mieloną itp. Pozostaje nam plupa, którą dobrze odciśniętą przenosimy na sito z wygiętego do rozmiaru A4 drucianego wieszaka z naciągniętą pończochą. Pod spód kładziemy gazety lub szmatki a z wierzchu przykrywamy najlepiej przeźroczystą folią, aby widzieć czy rozwałkowujemy papierową masę równomiernie i jaką ma grubość. Teraz wałkujemy i względnie suchą masę możemy zostawić na sitku do wyschnięcia lub jeśli chcemy wyprodukować więcej niż jedną kartkę, zdecydowanym ruchem przerzucić arkusz na inną płaską powierzchnię i pozostawić do wyschnięcia. Można też przeprasować arkusz przez szmatkę gorącym żelazkiem.
Przede mną jeszcze eksperymenty z zatapianiem w papierowej masie np. suszonych kawiatków: