wtorek, 2 kwietnia 2013

Jeszcze jedna sukienka lniana


Z lnu o którym pisałam tutaj zostało mi jeszcze trochę materiału, którego wystarczyło na długą sukienkę.
Jej góra uszyta jest z połączonych skosów, pozostałych po wykrojeniu z prostokąta dołu sukienki o literze A.
Samodzielnie wygląda nieco jak koszula nocna, ale z pomocą dodatków będzie na pewno prostą letnią sukienką.

3 komentarze:

  1. O rany, super! Jeszcze jakbyś miała wianek na głowie, i biegała boso po łące..:) a z innymi dodatkami [a przede wszystkim w sandałach;)] idealny strój do miasta. Lato już budzisz jak wiosna jeszcze śpi!;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O wianku nie pomyślałam ;-) ale właśnie łąkę miałam na myśli, do miasta chyba się nie odważę jej założyć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię prostotę i len - pięknie uszyłaś. Niech no tylko się ociepli i wtedy będzie jak znalazł, nawet do miasta :-)

    OdpowiedzUsuń